Archive for October, 2009
Wczoraj na Dolnym Mokotowie 30-letni Józef K. został brutalnie zamordowany w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach. Świadkowie zdarzenia zeznali, że wcześniej tego dnia mężczyzna spożywał w pobliskim parku posiłek złożony z czterech zestawów przygotowanych specjalnie dla niego przez firmę MacDonald’s (I’m lovin it.). W tym samym czasie przy oczku wodnym realizowana była sesja zdjęciowa, w której brało udział piętnaście [ READ MORE ]
Jak dobrze, że jest Facebook. W końcu dowiem się kim jestem, co mnie czeka. Wieczna potrzeba zdefiniowania niedefiniowalnego, poznania niepoznanego została wreszcie zaspokojona przez wielką i wszystkowiedzącą Księgę Twarzy. Jaki mam rodzaj osobowości? Kiedy wyjdę za mąż? Wszystkie lęki ukojone. Wszystkie pragnienia zaspokojone. Jestem jak Angelina Jolie, należy mi się Brat Pitt, mieszka we mnie motyl, dziś [ READ MORE ]
Łauma to komiks. Tak komiks. Mało tego polski komiks. Nie zawiera wulgaryzmów, nie jest kolorowy, nie jest inteligentnym podsumowaniem otaczającej nas rzeczywistości, nie jest nawet śmieszny. Co to właściwie Łauma? Jak to co? Stara jaćwińska wiedźma, która pożera dzieci! Nie, nie jest to komiks, którego rzecz dzieje się w wyimaginowanym świecie autora. Jaćwingowie zaś to “ludzie, którzy żyli [ READ MORE ]
Różewicz Tadeusz Uczeń czarnoksiężnika Po co otwarłem oczy Zalewa mnie świat kształtów i barw fala za falą kształt za kształtem barwa za barwą wydany na łup jadowitych zieleni zimnych błękitów intensywnych żółtych słońc jaskrawych czerwonych homarów jestem nienasycony. Po co otwarłem uszy napełniły mnie harmonie żywe echa głosów umarłych nawet łza tnie ze zgrzytem twarz jak diament szkło i cisza naciągnięta jak skóra na bębnach wojennych grzmi nieszczęsny słyszę jak trawa rośnie. Po co rozwiązałem język utraciłem [ READ MORE ]
To osłoda dla mego ucha gdy Vivaldiego słucham. Złote smyczków brzmienie wznosi i przynosi ukojenie! Chwila stracenia jest warta gdy zasłucham się w Mozarta. Gdy Czajkowskiego orkiestra grać będzie, myślę - balet i martwe łabędzie. Teoria błędna słuchać do snu Haendla. Gdy relaksujesz się przy Bachu pora zmienić życie brachu. Co do Straussów - rzecz to absolutnie niesłychana faworyzować Ryszarda miast Johanna. Nie zatańczysz menueta [ READ MORE ]
A gdybym umarł? To bym nie był. Jak to możliwe? Przecież nie jestem. Skoro mnie nie ma to po co ja żyje? [ READ MORE ]
Chciałam oficjalnie i publicznie poruszyć Pewne tamaty. Pewny temat nr 1 Ostatnio doszły mnie słuchy, że kilka osób postanowiło dość autorytatywnie wypowiedzieć się na Pewien temat nr 1. Dość mnie to zbulwersowało jako, że kompletnie nie rozumiem jak osoby niezwiązane z tematem, ani osobami w dramacie występującymi czuły się na siłach i uznały, że jest to niebywale [ READ MORE ]